Co w książce kulinarnej ukryte

Całe życie kupowałam, czytałam i kolekcjonowałam książki o gotowaniu, smakach małych i dużych ojczyzn, ciekawostkach kulinarnych i anegdotach kulinarnych. Dzisiaj chcę do nich wrócić i odkryć to co przez lata było zakryte.

desery

  • środa, 01 maja 2013
    • Kolorowe ptasie mleczko

       

      Dzisiaj coś słodkiego. Przyznam się szczerze, że staram się unikać słodyczy w nadmiarze (to moje coroczne wiosenne postanowienie :)) ale kiedy spróbowałam tego ptasiego mleczka momentalnie podbił moje serce.


      kolorowe ptasie mleczko

       

      2 puszki mleka skondensowanego słodzonego

      1 galaretka cytrynowa

      1 galaretka malinowa

      8 łyżeczek żelatyny

      3 łyżki kakao


      kolorowe ptasie mleczko1


      Galaretkę cytrynową rozpuszczamy w połowie wody podanej na opakowaniu. Studzimy. Miksujemy z połową puszki mleka skondensowanego. Wlewamy do formy i wstawić do lodówki.

      Kakao mieszamy dokładnie ze szklanką zimnej wody. 4 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody. Kakao miksujemy z pozostałą połówką mleka. Dodajemy ostudzoną żelatynę i ponownie mieszamy. Masę wlewamy na warstwę cytrynową i ponownie schładzamy.

      Pozostałe 4 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w szklance gorącej wody, studzimy i miksujemy z całą puszką mleka skondensowanego. Wylewamy na dwie wcześniej schłodzone warstwy i ponownie wstawiamy do lodówki.

      Ostatnią warstwą naszego kolorowego ptasiego mleczka będzie galaretka malinowa, którą należy przygotować według przepisu na opakowaniu.

      Całość chłodzimy jeszcze kilka godzin, aż do momentu kiedy galaretka całkowicie stężeje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kolorowe ptasie mleczko”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      środa, 01 maja 2013 17:03
  • niedziela, 13 maja 2012
  • piątek, 20 kwietnia 2012
    • Charoset - tarte jabłka z bakaliami

      Pascha to żydowskie święto upamiętniające wyzwolenie Żydów z niewoli egipskiej i przejście przez Morze Czerwone. Trwa ono 7-8 dni, a rozpoczyna się wieczorem sederowym, kiedy to całe rodziny jedzą uroczystą kolację. Tradycyjna potrawą, którą spożywają Żydzi w tym dniu jest charoset.

      W tradycji aszkenazyjskich charoset robi się z jabłek, orzechów włoskich i słodkiego wina, czasem z dodatkiem miodu i podaje na surowo.

      W tradycji sefardyjskich charoset zazwyczaj gotuje się. 

      Ja przygotowałam tą pierwsza potrawę, dodając do jabłek nie słodkie czerwone, ale białe półwytrawne wino. Takie właśnie wino dodawaliśmy do charosetu przygotowując go na warsztatach kuchni żydowskiej i taka kompozycja bardzo mi smakowała.

       

      charoset

       

      1 kg jabłek

      100 ml białego wina

      250 g różnych bakalii (daktyle, suszone morele, figi, rodzynki)

      150 g orzechów włoskich

      2 opakowania płatków migdałowych

      100 ml miodu

      1 łyżeczka cynamonu

       

      Jabłka ścieramy na tarce o grubych oczkach. Do jabłek dolewamy wino i mieszamy. Bakalie myjemy, suszymy i drobno kroimy. Orzechy włoskie prażymy na patelni w całości i dopiero po uprażeniu kroimy na małe kawałki. Płatki migdałowe również prażymy na brązowy kolor, uważając aby nie spalić. Orzechy, migdały, cynamon i bakalie dodajemy do jabłek i mieszamy razem z miodem. Schładzamy w lodówce parę godzin.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Charoset - tarte jabłka z bakaliami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      piątek, 20 kwietnia 2012 13:40
  • czwartek, 21 lipca 2011
    • Domowy budyń czekoldowy

       

      Już od dawna myślałam o tym, żeby przygotować budyń własnej roboty. Wiadomo, te z torebki robi się błyskawicznie a leniuch we mnie siedzący tylko o tym zawsze myślał. Okazało sie jednak, że przygotowanie domowego budyniu nie zajmuję więcej czasu niż tego sklepowego, a jak smakuje !!!!

      Budyń okazał sie deserem o konsystencji ptasiego mleczka i ku mojemu zaskoczeniu najlepiej smakował nie świeżo po zrobieniu, ale wtedy gdy pare godzin schłodził sie w lodówce. Niezbyt słodki, o wyczuwalnym smaku gorzkiej czekolady. Dla czekoladożerców (a ja się do nich zaliczam) budyn marzeń :)

      Przepis pochodzi z książki Macieja Kuronia Szkoła gotowania.

       

      domowy budyń czekoladowy

       

      50 g gorzkiej czekolady

      50 g cukru

      2 łyżki mąki ziemniaczanej

      500 ml mleka

      1 łyżka ciemnego kakao

      1 łyżeczka masła


      Odlewamy pół szklanki mleka, a resztę gotujemy z łyżeczką masła, cukrem i pokruszoną czekoladą. W pozostałym mleku rozpuszczamy kakao i mąkę ziemniaczaną. Gdy czekolada sie rozpuści, a mleko zagotuje, wlawamy do niego płynnym ruchem mąkę z kakao i cały czas mieszając, żeby nie było grudek doprowadzamy do wrzenia. Przelewamy do saleterek. Podajemy schłodzony.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowy budyń czekoldowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      czwartek, 21 lipca 2011 08:09
  • czwartek, 23 czerwca 2011
  • wtorek, 24 maja 2011
    • Domowe lody OREO

       

      Parę dni temu na blogu Cukrowej Wróżki znalazłam fajny przepis na lody z ciasteczkami Oreo. Ponieważ już dawno obiecałam synowi, że przygotuję mu jakiś deser z wykorzystaniem tych ciasteczek, pomyslałam dlaczego nie zrobić lodów. Jak pomyślałam tak zrobiłam :). Skorzystałam z tego przepisu, nieznacznie go tylko zmieniając.

      tutaj

       

      lody oreo

       

      2 szklanki śmietanki kremówki 36%

      1 szklanka mleka

      ok 1/2 szklanki cukru

      łyżeczka ekstraktu waniliowego

      szczypta soli

      2 żółtka

      8 pokruszonych ciasteczek Oreo (podwójnych ciasteczek)

       

      Żółtka ucieramy z cukrem, wanilią i solą. Śmietankę i mleko podgrzewamy razem do momentu, aż przy brzegu garnuszka pojawią się bąbelki i takie ciepłe dolewamy do masy jajecznej cały czas miksując. Mieszaninę wlewamy z powrotem do garnka, w którym było mleko i śmietanka i podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając tak długo, aż masa zgęstnieje na tyle, że będzie oblepiać zanurzoną w niej łyżkę.

      Wlewamy do pojemnika, zakrywamy folią i odstawiamy do ostudzenia, a następnie wkładamy do zamrażarki na ok. godzinę. Kiedy zacznie twardnieć, dodajemy ciasteczka i mieszamy. Po upływie kolejnej godziny wyjmujemy, mieszamy i zamrażamy ponownie. Po ok. 3 godzinach lody są gotowe do spożycia :)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe lody OREO”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 maja 2011 21:30
  • piątek, 04 marca 2011
    • Gris halva

       

      Gris halva czyli chałwa z kaszy manny. Przeglądając książkę Magdy Gessler "Kocham gotować" natrafiłam na przepis o obcobrzmiącej nazwie Gris halva. Prosty w przygotowaniu bułgarski deser zaskoczył mnie prostotą składników i smakiem. W połączeniu z cynamonem i orzechami smakuje obłędnie, jest jednak bardzo syty więc częstujemy się z umiarem :). Podajemy zimną, wtedy jest najsmaczniejsza.

       

      gris halva

       

      180 g cukru

      500 ml wody

      125 g masła

      1 szklanki kaszy manny

      posiekane migdały lub orzechy cynamon

       

      Cukier z wodą gotujemy przez 20 minut, aż powstanie gęsty syrop. Kaszę mannę podsmażamy na rozgrzanym maśle, stale mieszając, aż nabierze jasnego, żółtego koloru i zacznie pięknie pachnieć. Naczynie z kaszą odstawiamy z ognia, wlewamy syrop i mieszamy, aż manna połączy się z cukrem. Masę przekładamy do żaroodpornego naczynia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 120* C na 20 minut. Chałwę dekorujemy orzechami i cynamonem. Podajemy pokrojoną w małe kwadraty.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Gris halva”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      piątek, 04 marca 2011 08:29
  • niedziela, 27 lutego 2011
  • piątek, 18 lutego 2011
    • Kokosowe trufle czekoladowe

      Ponownie zaglądam do mojej ulubionej książki "Smak imprezy". Trufle czekoladowo-kokosowe z ziemniakami ? hmm... jako początkująca pasjonatka smaków postanowiłam przyjąć wyzwanie pani Olgi i połaczyć ziemniaki z czekoladą i kokosem. Wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Ten deser jest świetny. Trufelki robi się bardzo szybko i przechowuje w lodówce w zamkniętym pojemniku. Poszczególne składniki podane są w kubkach, ponieważ ważne są proporcje, każdy więc może dopasować ilość do własnych potrzeb.

       

      trufle czekoladowe

       

      około 180 g ziemniaków (po przeciśnięciu przez praskę powinien wyjść kubek purre)

      kubek cukru pudru

      kubek wiórków kokosowych, wcześniej uprażonych lekko na patelni

      1/4 lub nawet 2/5 kubka kakao

      łyżka soku z cytryny

      dowolny aromat (ja dodałam pomarańczowy)

      Ziemniki obieramy i gotujemy w nieosolonej wodzie. Gdy są miękkie po nakłuciu widelcem, odlewamy na sicie, pozostawiając do odparowania. Ciepłe przeciskamy przez praskę. W międzyczasie prażymy wiórki na patelni, do uzyskania pięknego, lekko złotego koloru. Wiórki, cukier, kakao, sok z cytryny i odrobinkę aromatu dodajemy do wystudzonych ziemniaków. Wyrabiamy ręką do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy na 5 minut, a gdy masa jest jeszcze lepka, dodajemy odrobinę cukru i łyżkę kakao. Wyrabiamy ponowie i odczekujemy chwilę. Formujemy w dłoniach trufelki. Ja obtoczyłam je jeszcze w wiórkach kokosowych. Podajemy w temperaturze pokojowej. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kokosowe trufle czekoladowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      piątek, 18 lutego 2011 00:07
  • sobota, 15 stycznia 2011
    • Watykańskie desery cz. 3

      I jeszcze jeden lekki deser, który, często zamiast kolacji, jadało wielu papieży. Krem ten zawiera wszystkie potrzebne składniki odżywcze i pobudza trawienie. Włoski ser mascarpone ma delikatny smak i można do niego dodawać dowolne owoce.

      LEKKI KREM Z SERA MASCARPONE (dla 6 osób)

      SKŁADNIKI: 450 g sera mascarpone, 100 g cukru, 4 żółtka, 400 g malin lub porzeczek

      PRZYGOTOWANIE: Ser ucieramy drewnianą łyżką, aż stanie sie puszysty. Dodajemy żółtka i cukier, dokładnie mieszamy. Wstawiamy do lodówki na godzinę.

      Schłodzony krem serowy wykładamy do 6 pucharków deserowych, na nim kładziemy warstwę całych owoców, potem kolejną warstwę kremy, którą ozdabiamy owocami.

      Ostatni już wybrany przeze mnie deser jest bardzo ceniony w reprezentacyjnej kuchni watykańskiej.

      WIELKIE KARDYNALSKIE SALAMI Z CZEKOLADY

      SKŁADNIKI: 125 g suchych ciasteczek, 150 g cukru, 150 g masła, jajo i 2 żółtka, 100 g gorzkiego kakao, 1/2 szklanki brandy, 80 g orzechów laskowych, 3 łyżki orzeszków pistacjowych, łyżka rodzynek, łyżka kandyzowanych owoców, 2 łyżki olejku migdałowego

      PRZYGOTOWANIE: Rodzynki myjemy i nasączamy brandy. Ciasteczka kruszymy, rozdrabniamy orzechy laskowe i osobno pistacjowe. W misce ucieramy masło z cukrem, aż powstanie jasny krem. Stopniowo w krem wcieramy kakao, całe jajo i 2 żółtka. Dodajemy rodzynki, kandyzowane owoce, orzechy laskowe i ciasteczka. Mieszamy.

      Papier do pieczenia smarujemy olejkiem migdałowym i posypujemy orzeszkami pistacjowymi. Nakładamy masę, nadając jej kształt salami i owijamy je papierem, tak aby zostało w całości obtoczone orzeszkami pistacjowymi. Wkładamy do lodówki przynajmniej na 2 godziny przed podaniem. Podajemy pokrojone w plastry razem z bita śmietaną.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wrotka_online
      Czas publikacji:
      sobota, 15 stycznia 2011 11:05

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi free counters