Całe życie kupowałam, czytałam i kolekcjonowałam książki o gotowaniu, smakach małych i dużych ojczyzn, ciekawostkach kulinarnych i anegdotach kulinarnych. Dzisiaj chcę do nich wrócić i odkryć to co przez lata było zakryte.
Wpis
W ostatnim, lutowym numerze "Kuchni" znalazłam przepis na popękane czekoladowe ciasteczka. Robi się je bardzo szybko, należy tylko wziąć pod uwagę to, że po zmieszaniu składników miskę z ciastem należy włożyć do lodówki na min. 4 godziny. Ciasteczka mimo, że są obtoczone cukrem pudrem nie są zbyt słodkie.

2 łyżki masła (30 g)
50 g gorzkiej czekolady (max 70% kakao)
po 1/4 szklanki ciemnego kakao i miękkiego, brązowego cukru
2 jajka
1 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 łyżki żurawin
1/4 szklana cukru pudru
Rozpuszczamy masło i czekoladę (najlepiej na parze). W misce mieszamy kakao i brązowy cukier, dodajemy jedno jajko. Ucieramy i wbijamy kolejno, wciąż ucierając. Wlewamy stopione masło z czekoladą, ucierając. W drugiej misce łączymy mąkę, proszek do pieczenia oraz sól, dodajemy do masy czekoladowej i mieszamy. Powstałą zbita masę przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na min. 4 godziny (można też na całą noc). Z ciasta formujemy kulki o średnicy 2 cm, wkładając w środek po 2-3 żurawiny. Obtaczamy w cukrze pudrze (najlepiej wsypć go na płaski talerz). Układamy na blaszce wyłożonej pergaminem i pieczemy 10 min. w temperaturze 175* C. Po upieczeniu przez minutę trzymamy na blaszce a następnie przekładamy na kratkę. Studzimy.
Robiłam kiedyś podobne :) Wyszły niebiańsko! ;)
Zapraszam do mnie na coś czekoladowego... ;)
Uwielbiam te ciasteczka. Cudownie wyglądają:)
Piekłam kiedyś popękane czekoladowe ciasteczka. Cudownie smakowały...