Całe życie kupowałam, czytałam i kolekcjonowałam książki o gotowaniu, smakach małych i dużych ojczyzn, ciekawostkach kulinarnych i anegdotach kulinarnych. Dzisiaj chcę do nich wrócić i odkryć to co przez lata było zakryte.
Wpis
Ponownie zaglądam do mojej ulubionej książki "Smak imprezy". Trufle czekoladowo-kokosowe z ziemniakami ? hmm... jako początkująca pasjonatka smaków postanowiłam przyjąć wyzwanie pani Olgi i połaczyć ziemniaki z czekoladą i kokosem. Wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Ten deser jest świetny. Trufelki robi się bardzo szybko i przechowuje w lodówce w zamkniętym pojemniku. Poszczególne składniki podane są w kubkach, ponieważ ważne są proporcje, każdy więc może dopasować ilość do własnych potrzeb.

około 180 g ziemniaków (po przeciśnięciu przez praskę powinien wyjść kubek purre)
kubek cukru pudru
kubek wiórków kokosowych, wcześniej uprażonych lekko na patelni
1/4 lub nawet 2/5 kubka kakao
łyżka soku z cytryny
dowolny aromat (ja dodałam pomarańczowy)
Ziemniki obieramy i gotujemy w nieosolonej wodzie. Gdy są miękkie po nakłuciu widelcem, odlewamy na sicie, pozostawiając do odparowania. Ciepłe przeciskamy przez praskę. W międzyczasie prażymy wiórki na patelni, do uzyskania pięknego, lekko złotego koloru. Wiórki, cukier, kakao, sok z cytryny i odrobinkę aromatu dodajemy do wystudzonych ziemniaków. Wyrabiamy ręką do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy na 5 minut, a gdy masa jest jeszcze lepka, dodajemy odrobinę cukru i łyżkę kakao. Wyrabiamy ponowie i odczekujemy chwilę. Formujemy w dłoniach trufelki. Ja obtoczyłam je jeszcze w wiórkach kokosowych. Podajemy w temperaturze pokojowej.
bardzo ciekawa propozycja :) wyglądają smakowicie :)
Bardzo ciekawa propozycja:)
Bardzo się cieszę, że trufelki smakowały i jest Pani zadowolona z efektu pichcenia :)
Pozdrawiam smacznie
Olga Smile