Całe życie kupowałam, czytałam i kolekcjonowałam książki o gotowaniu, smakach małych i dużych ojczyzn, ciekawostkach kulinarnych i anegdotach kulinarnych. Dzisiaj chcę do nich wrócić i odkryć to co przez lata było zakryte.
Wpis
Jeszcze nigdy nie upiekłam samodzielnie pączków, a że zbliża się Tłusty Czwartek to w tym roku postanowiłam trochę wcześniej poćwiczyć :) Zaczęłam wyrabianie ciasta z wielkim zapałem, ale bez większych oczekiwań co do powodzenia całej pączkowej akcji. Z wielką dumą oznajmiam, że moje donaty udały się w 100 %. Można je oczywiście przystroić według uznania - czekoladą, lukrem lub posypać cukrem pudrem. Z podanego przepisu wychodzi około 12-15 pączków.

375 g mąki pszennej
1 opakowanie suszonych drożdży
40 g cukru
szczypta soli
2 żółtka
150 ml letniego mleka
60 g stopionego wystudzonego masła
tłuszcz do głębokiego smażenia
Mąkę przesiać do miski, wsypać suszone drożdże, wymieszać, dodać cukier, sól, żółtka, letnie mleko i stopione, wystudzone masło. Wszystkie składniki wyrobić mikserem najpierw krótko na niskich, a potem na maksymalnych obrotach (ok. 5 minut). Pozostawić pod przykryciem w ciepłym miejscu, aż znacznie powiększy swoją objętość. Wyłożyć na stolnicę, zagnieść ręką, rozwałkować na grubość 1 cm i wykroić obwarzanki o średnicy 9 cm i szerokości 2 cm.
Ponownie pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia, a gdy powiększą się w sposób widoczny, smażyć z obu stron w głębokim tłuszczu. Osączyć na ruszcie.
Przepis na pączki znalazłam w Księdze wypieków Dr Oetkera