Całe życie kupowałam, czytałam i kolekcjonowałam książki o gotowaniu, smakach małych i dużych ojczyzn, ciekawostkach kulinarnych i anegdotach kulinarnych. Dzisiaj chcę do nich wrócić i odkryć to co przez lata było zakryte.
Wpis
Czekolada to to, co tygrysy lubią najbardziej :) Dzisiejszy deserowy wybór padł na czekoladowe całuski. Przygotowuję się je w 15 minut plus czas pieczenia, jest to więc deser błyskawiczny :)

2 białka
100 g drobnego cukru
1 płaska łyżka kakao
50 g gorzkiej czekolady
Białka ubić mikserem na maksymalnych obrotach na sztywną pianę, stopniowo dodać cukier, przesiane kakao i drobno pokrojoną czekoladę (ja ją starłam na drobnej tarce). Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładać 2 łyżeczkami kopczyki wielkości orzecha włoskiego.
Piec 25-35 min w temperaturze 130-150* C (piekarnik z termoobiegiem 110-130*C).
Przepis znalazłam w Księdze wypieków Dr. Oetkera.