Całe życie kupowałam, czytałam i kolekcjonowałam książki o gotowaniu, smakach małych i dużych ojczyzn, ciekawostkach kulinarnych i anegdotach kulinarnych. Dzisiaj chcę do nich wrócić i odkryć to co przez lata było zakryte.
Wpis
Dzisiaj chrupiące ciasteczka czekoladowo-orzechowe. Zawsze jak upiekę ciasteczka, to tą niezjedzoną resztkę trzymam w dużym szklanym słoju, do którego z łatwością można sięgnąć, jeśli się ma ochotę na małe co nieco :) Te ciasteczka okazały się tak dobre, że chyba nie wylądują w słoiku, znikały błyskawicznie jak tylko wyciągałam kolejną partię z piekarnika.
Przepis znalazłam w Księdze wypieków Dr. Oetkera.

150 g masła
100 g cukru rafinowanego
150 g cukru nierafinowanego
1 opakowanie naturalnego cukru waniliowego
szczypta soli
2 jaja
200 g mąki pszennej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
80 g siekanych orzechów laskowych
po 75 g tartej mlecznej i gorzkiej czekolady (żeby ciastka nie były
za słodkie starłam tylko gorzką czekoladę - 150 g)
Masło utrzeć mikserem dodając stopniowo cukier, cukier waniliowy, sól oraz po jednym jajku (każde ucierać ok. 1/2 min). Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać, dodać do masy. Wsypać posiekane orzechy i startą czekoladę. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładać kopczyki ciasta wielkości orzecha laskowego. Piec 10-15 minut w temperaturze 170-200* C (w piekarniku z termoobiegiem 150-170* C).
Nie ma to jak pyszne ciasteczka z czekoladą domowej roboty:)
Pyszne ciasteczka:) Cieszę się, że przyłączyłaś sie do czekoladowego Weekendu:) Pozdrawiam!
fajne chrupiące towarzystwo do kawy :-)